Link :: 14.01.2008 :: 07:58
Na Sylwestra na poludnie!
South Miami Beach - grudzien 07/styczen 08





















































































Szczescia w Nowym Roku!
That's all.
Komentuj (0)


Link :: 16.01.2008 :: 04:10
I jeszcze


Sniadanie


Zimno


Pierwszy dzien Swiat


Grand Central


SoHo

That's all.
Komentuj (0)


Link :: 22.01.2008 :: 02:07
One day you're in and the next day you're out


Zbliza sie Fashion Week i nawet na Ridgewood wszyscy zdaja sie byc podekscytowani.


Na stacji Union Square. We ain't wet / Wet paint


W pociagu L- If you see something, say something!

Poza tym ostatnio strasznie zimno. Strasznie! W zwiazku z tym nadrabiam zaleglosci telewizyjne i ogladam na zmiane i hurtowo "Lost", "Nip/tuck" i oczywiscie "Project Runway"



That's all.
Komentuj (0)


Link :: 24.01.2008 :: 20:26
Wesolo i smutno



Najpierw Travis wrocil z Honolulu i przywiozl nam
tradycyjne hawajskie czekoladki.



Potem poszlismy na koncert Mavis Staples w ramach

obchodow dnia Martina Kinga. Tutaj to jeden z najwazniejszych
dni w roku, sa przemowienia, koncerty, odczyty a Bill Clinton
zasnal w Atlancie.
Mavis spiewala fajnie a z balkonu wygladala jak Tina Turner
i czekalismy na Private Dancer, ale sie nie doczekalismy.



W drodze do SoHo.



I na SoHo.



A potem na ulicy Broome zobaczylismy to.



W ramach zaloby i szoku po smierci Heatha Legdera, pod domem
aktora fani skladaja kwiaty i kapelusze, a dziennikarze
przeprowadzaja relacje na zywo.
Smutne.


That's all.
Komentuj (0)


Link :: 28.01.2008 :: 21:09
Ach ten czarny humor!


Hahaha!
Od tygodnia wszystkie gazety na okladki daja albo jego,
albo panne Olsen, wszyscy spekuluja, wszyscy zastanawiaja
sie co sie NAPRAWDE stalo i ze szkoda, i ze nowy James Dean.
Nie da sie przezyc dnia bez Heatha Ledgera! Jedynie Anderson
Cooper napisal na swoim blogu, ze dopoki nie bedzie nowych
FAKTOW, 360 stopni nie bedzie mowilo o zmarlym aktorze.

That's all.
Komentuj (0)


Link :: 29.01.2008 :: 08:41
Dzien



Najpierw poszedlem sie zapisac na dziwna silownie na Ridgewood
bo przeciez idzie wiosna :)


Potem okazalo sie, ze pani na Upper East Side chce nam dac kanape
cobysmy mieli na czym siedziec, ogladajac filmy. Przy okazji dala
nam tez sporo innego stuffu a my wynalelismy "a man with a van"
i z otwartym bagaznikiem, bojac sie, ze wypadniemy razem z kanapa,
przejechalismy most i pol Nowego Jorku, zeby wtaszczyc kanape
do naszego domu.


A wieczorem poszlismy na koncert. Koncert zespolu, ktorego nie
znalismy dopoki nie przyjechali jedni z naszych gosci, ktorzy
stwierdzili, ze nie odrobilismy zadania domowego i nie przygotowalismy
sie na ich przyjazd, skoro nie wiemy co to Chromeo.
No teraz juz wiemy, koncert byl wspanialy, bylo sporo ludzi (a moze
sala po prostu nie byla zbyt duza- Bowery Ballroom do najwiekszych
nie nalezy.) Najfajniejsze w koncercie bylo to, ze ten pan po lewej
tak sie strasznie cieszyl i smial caly koncert i tak wygladal, jakby
naprawde mu sprawialo przyjemnosc granie. Albo byl na dragach.
















Filmy jutro.

A do tego wszystkiego jest nowy teledysk pani Badu i rozczarowany
jestem i dzwiekiem i obrazkiem:








That's all.
Komentuj (0)


Link :: 29.01.2008 :: 19:07
CHROMEO w Bowery Ballroom



That's all.
Komentuj (2)



agentka
ebo
juniorfoto
komix
pozytyw
164

paper
perez hilton
impeach bush
pink




------------- Skype pepenyc
GG 3031617
My space
-------------


2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec