USA CD.

emigracja sprzyja kontaktom wewnatrznarodowym.
wczoraj po przeczytaniu stosu maili i blogow polskich polakow, razem z dwiema polskimi kolezankami zaczelismy sie wzruszac okrutnie obserwujac fioletowo-niebiesko-czerwnone niebo, zachodzace slonce i kontury gor (tu sa gory jakby!). i gdy jednak z kolezanek - ania wzruszala sie i juz prawie mialy poplynac jej lzy z oczu, kolezanka druga - dominika (jestem coraz lepszy w zapamietywaniu imion!) powiedziala: "to moze napijecie sie ze mna wodki? mam zoladkowa gorzka."
no i poszlismy topic smutki, zagryzajac je hamerykanskimi winogronami i zapijajac hamerykanskim sokiem pomaranczowym z paprochami.
klimatyzacja buczala, muzyki brak, ale nastroj wyborny, szczegolnie po tym, jak przyszla reszta polskich polakow i tradycyjnie, po polsku "zabrali sobie" mnostwo zarcia z tzw "foodow", gdzie pracuja. pojawily sie wiec nowe elementy sluzace do zaryzania w postaci hamburgerow i innych pysznosci hamerykanskich.

za dwie godziny do pracy.
wiec .... have a nice day!




Komentarze:
23.06.2004 :: 20:27 :: 146-moo-5.acn.w

ao

juz ja ci dam wewnatrznarodowe kontakty!! ;)
ownlog.com :: Wróæ